można nic nie robić
nic trudnego
ale czy życie może być nic nie robieniem?
nawet pijaczek przecież w życiu ma cel – wypić, upić się, wychlać wino marki wino.
Czy Tesco ma cel? Jasne! Cel nic nie robienia. Mój mąż uważa, że mamy wszystko. Nową lodówkę, pralkę, zmywarkę, dziecko i wynajmowane mieszkanie. Jakoś nam się żyje. Tak to już znamy – jakieś życie.
Pytam: może weźmiemy dziecko z domu dziecka na Święta?
może to a może tamto? gówno. wszystko jest stagnacją i nic nie robieniem.
na wszystko jest idiotyczna odpowiedź i idiotyczna rozmowa, która do niczego nie prowadzi.
takie życiowe nic nie robienie i jakoś tam się żyje.
czas leci. życie leci. jakoś.
aha
“fioletowy sklep” jest moj. był mój. ja go wymyśliłam, znalazłam dostawców, lokal, wynajęłam, kupiłam towar, zatrudniłam pracownika. meble i całe wyposażenie. reklama i tak dalej…i okazało się, że to nie moje. bo umowa najmu jest na firmę Tesco, przecież jest zarejestrowana na mojego męża…a jak chcę to mogę sobie sama zrobić.
aha. chciałam otworzyć drugi sklep. powiedziałam gdzie znalazłam lokal i Tesco go wynajął. i otwiera drugi sklep. a ja głupia dałam pieniądze na nowy towar. z alimentów na dziecko. Tesco powiedział, że poda mnie do sądu, że za alimenty kupuje towar do sklepu, że tak nie mogę.
tak oto miłość przeobraża się z strach i nienawiść.